• Wpisów:124
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 11:40
  • Licznik odwiedzin:27 133 / 2578 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Szukam planu treningowego do półmaratonu, najlepiej jakby był rozpisany minutowo a nie w km. Trenowałyście według jakiegoś planu? Polecanie jakiś?
 

 
55 dni do matury. BARDZO ograniczyłam treningi na koszt nauki, źle się z tym czuję i boję się, że obrosnę w tłuszcz. W dodatku, przez powrót zimy rozchorowałam się W tym sezonie odpuszczę starty w triathlonie, ponieważ nie zdążę się przygotować a szkoda wyrzucać pieniądze w błoto. W wakacje mam w planach odbić sobie ten rok przedmaturalnej męczarni i pójść do pracy oraz przygotować się do zawodów na jesień
 

 
Im bliżej matury, tym bardziej nie wiem jakie wybrać studia. Przedmiotów już nie zmienię, bo oddałam deklarację, zdaję polski, matmę, chemię - podstawowe oraz biologię i angola - rozszerzone. Zrezygnowałam z medycyny, obecnie skłaniam się ku fizjoterapii, choć moim marzeniem jest własny pub lub bar kanapkowy z miłą atmosferą Ograniczyłam treningi ze względu n naukę. Po dwóch treningach dziennie nie miałam już siły na naukę. Nie wiem jak będzie ze startami w tym sezonie, tym bardziej, że czekają mnie najdłuższe wakacje życia ^^ Chciałabym być już po maturze!
  • awatar FitLive: Im więcej się myśli tym jest gorzej coś wybrać. Jestem na tym samym etapie życia..;/
  • awatar Znasz mnie: matura to bzdura!! :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Smutna historia dzisiejszego dnia...

1. I get stressed.
2. I cram chocolate.
3. I get angry.
4. I smoke cigarette.
5. I go for a run.
6. I get pissed up, because the run was fucked up...

Co za okropny dzień, a właściwie to nie dzień tylko z niewiadomego powodu moje samopoczucie sięgnęło dna. Pozdrawiam.
 

 
Nie poszłam dziś do szkoły, bynajmniej nie z powodu lenistwa. Wczoraj spałam 3 godziny, bo gadałam z kolesiem na fb... Boże, co za głupota! Wstałam o 5.15, poszłam na basen, do szkoły, na drugi trening, na matmę i gdy dotarłam do domu była już prawie 21, więc wzięłam szybki prysznic i poszłam spać, a dziś chciałam wstać wcześniej, żeby nauczyć się na niemca, ale nie usłyszałam budzika i wstałam o 10.. Mam pytanie: gdzie można dostać sen w proszku???
 

 
1.O Ludzie!!!

Czy wy nie macie sumienia lub choć odrobiny wyobraźni? Z powodu odwołanych zajęć zasnęłam sobie po szkole (jak to nie mam w zwyczaju), ustawiłam budzik. I już zrobiło się tak miło, tak ciepło, tak przytulnie, gdy tu nagle dzwonek do drzwi... "A niech dzwoni, zaraz przestanie.." Ale jak na złość nie przestaje! No to pełznę, by otworzyć, a tu sąsiadka: "Ojej! Obudziłam Cię, ale kto normalny śpi o 16??" Eeeehh.. Tak się skałada, że JA ŚPIĘ! A teraz to już do końca dnia się nie ogarnę.
Morał: Nie ucinać sobie drzemek w ciągu dnia.

2. Czy wy też tak macie, że jak zbliża się wam okres to pochłaniacie tony słodyczy???
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ciężkie życie kanapowego lenia...

Wczoraj usłyszałam od sąsiadki:
- O boże! Chce się Tobie biegać w taką pogodę? Myślałam, że już Ci się znudziło...

O matko! I co odpowiedzieć na takie pytanie. Oczywiście, że wyjście z ciepłego domu na mróz; gluty w nosie i odmarznięty tyłek nie są moim marzeniem, ale ludzie: IM WIĘCEJ PATRZĘ NA WAS, SIEDZĄCYCH PRZED TV, WPIERDZIELAJĄCYCH CHIPSY, CZY INNY SHIT TO CHCĘ MI SIĘ JESZCZE BARDZIEJ!!!

Pozdrowienia dla wszystkich narzekaczy, dla których jest za zimno, za wcześnie, za późno.. by ruszyć tyłek i zawalczyć o swoje zdrowie!
  • awatar kostka: mi się nie chce :/ ale biegam! :)
  • awatar linkalinka: @Rayo: Czas mija mi STRASZNIE szybko ze względu na zbliżającą się maturę. Trenuję do triathlonu, tylko teraz mam przerwę z rowerem, bo nie mam trenażera a warunki na drodze są strasznie niebezpieczne. Ale basen, bieganie i ogólną sprawność robię :D
  • awatar Rayo: jak Ci w ogóle czas mija? zaczynasz się jednak przygotowywać do Triathlonu?:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Święta i Sylwestra spędziłam aktywnie- na nartach, całe 9 dni szusowania. Zmora świat, czyli nadprogramowe kilogramy, na szczęście trzymają się ode mnie z daleka :-) Powrót do treningów okazał się bolesny- po pierwszym wybieganiu zakwasy, podczas drugiego w miejscu, gdzie zazwyczaj znajdują się uda, pojawiły się kamienie! Ale mistrz rodzi się w cierpieniu, kilka wybiegań i będzie dobrze :-) Za tydzień zaczynam ferie, nigdzie nie wyjeżdżam, ponieważ planuję zrobić sobie mini obóz triathlonowo-naukowy ;-) Plan zarówno sportowy jak i naukowy jest ambitny, ale dam radę. Matura tuż tuż, więc biorę się do roboty (kiedyś trzeba).
  • awatar figura na 6 z plusem: powroty są najtrudniejsze ;p ja w tym roku próbuję snowboardu ;D
  • awatar Tequillka: powrót zawsze jest bolesny, również tak miałąm .. ale z czasem zostaje już tylko przyjemność :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Strachy w lesie.

Dziś postanowiłam odwiedzić moją dawną ścieżką biegową. Było już ciemno, ale na szczęście miałam czołówkę. Po drodze spotkałam wielu biegaczy (ostatnio strasznie się ich namnożyło ) Na mało uczęszczanym odcinku trasy, nagle poczułam uderzenie w bark.. Z przerażenia podskoczyłam, byłam pewna, że ktoś mnie zaatakował, moje serce niemalże zamarło! Okazało się, że była to biegaczka, uffff...
Powiedziała:
- Uważaj, bo kręci się tu facet na rowerze, jest podejrzany. Moja koleżanka też go tu widziała...

Po tych słowach, wyjątkowo szybkim tempem wróciłyśmy do pętli tramwajowej, gdzie byłyśmy bezpieczne.

Piszę to jako ostrzeżenie dla wszystkich biegaczek/spacerowiczek/kolarek. Odwaga odwagą, ale rozsądek trzeba zachować.

Keep fit!
 

 
Przez ten cały natłok zajęć nie mam czasu na pisanie. Na jakiś czas odpuszczam, ale... cały czas będę trenować! 20 października startuję w 6km crossie A w sobotę mistrzostwa świata w triathlonie na Hawajach! Oj, dzieje się! Trzymajcie się ciepło
 

 
The better I eat, the better I look. The better I look, the better I feel. The better I feel, the better I eat. The more muscle i have!
 

 
Tak oto wyglądają me buty. Tak, są godne polecenia. Cena też nie najgorsza, w DECATHLONIE 280zł.

PS Spotykam rano na basenie takiego młodego faceta ok 25lat. Codziennie przychodzi na 6.00, słucha muzyki, z nikim nie rozmawia, wydaje się smutny. Ale jak zaczyna pływać to jest poezja. Pływa z taką pasją, jakby chciał rozładować całe napięcie. Zazwyczaj jak jest więcej ludzi pływamy na jednym torze. Podziwiam go, jego styl i szybkość. Z resztą pod względem fizycznym też jest niczego sobie ^^
  • awatar kostka: no proszę a ja właśnie butów na zimę szukam, oprócz tych od Rayo te tez wezmę pod uwagę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nowe buttty! Asics Gel-Kahana 6 do biegania w terenie, bo takowym ostatnio się zajmuję. Super amortyzacja i przyczepność. :-)
 

 
  • awatar FOR SALE ♡: *Zapraszam do mnie na wyprzedaż.*
  • awatar Rayo: @tańcząca_w_ciemnościach: si:)
  • awatar linkalinka: @chocolate09: Chciałabym 54kg głównie w celach poprawienia wyników sportowych. Mam 168cm i 4 dodatkowe kilogramy ;-) Niby nie dużo, ale jednak ciężko zrzucić..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
-"Ty nie jesteś człowiekiem, ty jesteś maszyną"
-"Jesteś uzależniona od twoich treningów"
-"I tak nie schudniesz, za dużo trenujesz"
-"Nie trenuj tyle"
-"Patrz co ci kupiłam, twoje ulubione słodycze"

Ostatnio tylko takie słowa padają z ust mojej mamy. Wkurza mnie to, bo za każdym razem jak idę na trening patrzy na mnie krzywo. Strasznie mnie to demotywuje. ogólnie bardzo mnie ona wkurza od jakiegoś czasu. Ughhhh! I tak będę robić swoje.
 

 
<Hej, nie tak szybko!>

Dziś zrobiłam wybieganie przed treningiem z chłopakami. Niegdyś stało to na porządku dziennym, ale później się jakoś zaczęliśmy mijać. To była prawdziwa walka. No bo przecież kto by tam zwrócił uwagę na to, że jestem dziewczyną i mam trochę inne temp niż oni. Nie mówiąc już o tym, że oni są biegaczami a ja triathlonistką.. Mslałam, że ducha wyzionę, ale moja duma nie pozwalała mi się przyznać. Widziałam ich zadowolone miny jak widzieli, że mi ciężko. Nie poddałam się! Dotrwałam do końca nie zostawiając zapasu energii na trening główny. Ale to jest cena dziewczęcej dumy i zaciętości.

Trening-Szkoła-Trening-Nauka-Spanie.
Dlatego tak rzadko zagladam.
  • awatar kostka: No i dobrze, pokazałaś im! ;)
  • awatar Hardworking: :) nie poddałaś a to ważniejsze niż utrzymać tempo i się wypompować albo przestać biec ;)
  • awatar Rayo: koniecznie daj znać, jak będziesz gdzieś startowała - przyjadę Ci kibicować!:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jeśli chodzi o chęci do treningu dzisiejszego dnia, to ze smutkiem stwierdzam, że są ujemne, ale nie poddam się pogodzie! Oczywiście rano basen był, bo na basen zawsze się chce iść mimo że tak wcześnie. Wybywam.
 

 
Nasty, nasty..(nie na sportowo)
Moi koledzy wyciągnęli mnie wczoraj na imprezę. Nie chciało mi się strasznie wychodzić z domu (jak zawsze), ale dałam się namówić. Pomyślałam, że się odstresuję. Opracowując plan na wieczór, zorganizowaliśmy befora, poszedł litr na 3osoby. Później poszliśmy do klubu. Nie wiem czy to przez stres, czy przez gorszy dzień alkohol z impetem uderzył mi do głowy.. Wszędzie było mnie pełno, tańczyłam i tańczyłam, aż tu nagle BUM! I zmiana nastroju. Usiadłam przy stole i zaczęłam płakać, nie płakać, ryczeć, jak bóbr.. W drodze powrotnej zalana łzami biegłam, biegłam przed siebie, jak najdalej. W końcu mnie złapali i wróciłam do domu. A rano obudziłam się bez najmniejszego problemu, w doskonałym nastroju i wczorajsza noc była juz tylko wspomnieniem. W tym radosnym uniesieniu poszłam na zakupy i wróciłam zaopatrzona w: kurtkę, czapkę, koszulę, top, 2 swetry i książkę. No cóż, dawno nie byłam na zakupach (nie licząc sportowych).. Trochę mi dziś śmiesznie, a trochę głupio, bo co tam każdemu się zdarza, ale ja zazwyczaj nie upijam się, a już na pewno nie przy nim... Kurde. Chyba odstąpię od dalszych przemyśleń, nie będę się zadręczać. No w końcu człowiekiem też jestem i życie pozasportowe również posiadam.
 

 
Stres, stres, stres...
  • awatar linkalinka: @Rayo: Niby nic, ale jednak jestem cała nerwowa. to pewnie przez powrót do szkoły i że przyjechała moja siostra, mamy świetny kontakt, ale jej wizyty zawsze mnie stresują..
  • awatar Rayo: co się dzieje?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ależ miałam dziś podły nastrój. Bolała mnie głowa od hałasu i nie miałam na nic chęci, przebolałam wf, który miałam na końcu zajęć i po powrocie do domu już prawie zaległam na kanapie przed tv, ale... poszłam biegać! Było deszczowo, dość chłodno, ale kilka kropli potu wyzwoliło falę endorfin. Spróbowałam tego, o czym już od jakiegoś czsu myślałam- biegania na boso po lesie. Oczywiście nie cały trening, ale podczas ostatnich 10min biegu postawiłam na naturalność, powrót do korzeni. Spotkałam paru zdziwionych biegaczy ^^ Z uśmiechem na twarzy i dobrą energią wróciłam do domu.

Czwartek:

-bieganie 50min

Piątek:

-Basen
-Bieganie 40min
 

 
Poniedziałek:

-basen
-ogólna

Wtorek:

-basen
-bieg 40min

Środa:

-basen
-rower 1,5h

Jak na razie wstawanie na 6.00 na basen idzie mi nieźle, zobaczymy za miesiąc
  • awatar not perfect..: dobrze jest , powodzenia hehe :f zapraszam do mnie , nowy wpis :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No to tego.. Nowy rok szkolny wystartował, a inauguracją wakacji był IronMan Triathlon w Borównie. Całą niedzielę spędziłam na kibicowaniu i podziwianiu nieludzkich wyczynów. Nałykałam się motywacji na cały rok. Żeby jeszcze takowa do nauki się znalazła..
  • awatar linkalinka: @Rayo: Ja na 100% będę! Raczej nie wystartuję, ale na pewno będę kibicować i pomagać w organizacji :-)
  • awatar iwillbeslim: tylko nie nasyp kakao za dużo, ja dałam 4 czubate jak w przepisie i było za gorzkie
  • awatar Rayo: Tylko, że ja będę w innej kategorii wiekowej;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
O Boże, dziś to samoooo. Znowu mam cholerną ochotę na słodycze. Nawet ukroiłam sobie kawałek tarty. Ze słodyczami mam tak, że jak zjem maleńki kawałek to chcę więcej i więcej. To jest straszneeee. A później na zawodach przychodzi moment gdy żałuje się każdej zjedzonej kostki czekolady, każdego cukierka, każdego ciastka co do okruszka... W triathlonie ten moment zawsze przychodzi na biegu, gdy czuje się w nogach każdy nadprogramowy gram tłuszczu. Ale czemu tak trudno oprzeć się pokusie, kiedy motywacja tak silna??
  • awatar Rayo: @BeFit: dokładnie. Czasem potrzeba jest tak silna, że wręcz należy jej ulec, bo inaczej będziesz chodzić nabuzowana jak bomba atomowa:)
  • awatar BeFit: moim zdaniem nie warto się powstrzymywać,to tylko kawałek tortu nie przytyjesz od niego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj dręczyła mnie straszliwa pokusa. Miałam ochotę na wszystko, dosłownie WSZYSTKO oczywiście w roli głównej na słodycze, ale... nie dałam się i wytrzymałam. Mimo iż zrobiłam tartę ze śliwkami na prośbę mojej mamy nie rzuciłam się na nią ani na nic innego

BASEN. (a w basenie zupa )
  • awatar Rayo: tak myślałam właśnie:) Jaki już dystans robisz w 1h? Muszę koniecznie się rozpływać, bo to jedna z dyscyplin, w której do najlepszych nie należę. Na razie, przez kulawą technikę robię 80-85basenów 25m, czyli 2km w tym czasie. A najśmieszniejsze jest to, że obecnie szybciej pływam stylem klasycznym niż kraulem:)
  • awatar linkalinka: @Rayo: Na krytym, bo na otwartym jest za dużo ludzi. W roku szkolnym mam zajęcia z trenerem to robię trochę techniki: ręce do kraula z deską pomiędzy nogami, później same nogi; czasem jakiś śmieszne ćwiczenia wymyśli, później tempo czyli np. 4 długości szybko i 1 wolno i tak z 5 serii. A jak sama jestem sobie trenerem to w zależności od sezonu, jesienią i zimą głównie ćwiczę technikę i wytrzymałość oraz niekiedy zwykłe rozpływanie, a przed startami dokładam tempówki. W pływaniu najważniejsza jest technika, więc tłukę ją do znudzenia. Głównie pływam kraulem, tak jak na zawodach, ale też robię kilka długości motylkiem, bo przydaje się przy wyjściu z wody na zawodach.
  • awatar Rayo: trenujesz na basenie krytym czy otwartym? Jak w ogóle wyglądają Twoje pływackie treningi?:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przede mnę nie lada wyzwanie. Ten rok z pewnością nie będzie łatwy i przyjemny do przejścia. Będę musiała zredukować moje treningi z trenerem do 2 w tygodniu: ogólorozwojówka i siłownia, a na pozostałe: basen, rower, bieg będę musiała sama znaleźć czas i motywację. Boję się, że się zaniedbam i nie będę wystarczająco zdyscyplinowana. Plus do tego dochodzi matura, z czym związane fakultety i nauka, duuuużo nauki. Czasu, sił i chęci do treningu będzie pewnie mało, ale wytrzymam. Muszę. Oraz...... dieta Tymczasem śmigam na trening
 

 
Podwójny trening, podwójna radość, potrójne zmęczenie. A jeszcze czeka mnie praca w ogrodzie.. i to nie byle chwasty, ale jazda z łopatą!